Czy magia jest niebezpieczna? O bhp magii, demonach i fanatyzmie!

Od jakiegoś czasu odkąd czytam w sieci artykuły mówiące o magii najbardziej fascynują mnie komentarze pod nimi. Zawsze przynajmniej 20% z nich, a czasami i więcej mówi: Nie bawcie się w takie rzeczy! Jak kiedyś się tym zajmowałem i teraz tego żałuje. Tylko Jezus!  Któregoś dnia kiedy zobaczyłem taki komentarz postanowiłem internaucie który to napisał zadać kilka pytań – dość prostych dotyczących Mniejszego rytuału odpędzenia Pentagramu i Wielkich Arkanów! Autor komentarza bowiem twierdził, że przez lata zajmował się magią i ezoteryką i teraz niestety ma z tego powodu przerażające konsekwencje. Jak można przypuszczać na żadne z moich pytań nie odpowiedział, bo jak stwierdził po prostu nie odpowie i nie będzie wracał do tych strasznych czasów.

W ogóle kwesta niebezpieczeństw w magii jest od długiego czasu tak fantazyjna, że szkoda gadać – Szczególnie korzystają na tym oczywiście eksperci katoliccy, którzy opowiadają swoim barankom, że gdy np. tylko sobie pomyśleli prawdziwa księga magii pojawiała się przed nimi. Normalnie jak w serialu Czarodziejki!

Wracając jednak do niebezpieczeństw magii to problem jest podobny jak przy niebezpieczeństwach w Tarocie. W sieci znajdziemy mnóstwo bhp dotyczących uprawiania magii, ale jak zwykle masa osób, które przez rzucanie zaklęć bez przestrzegania zasad bezpieczeństwa napytały sobie biedy twierdzi potem, że każda magia jest zła i rozgłaszają swoje mądrości gdzie popadnie, by nikt nie brał się za podobne praktyki! Oczywiście robią to bardzo fanatycznie i nie ma możliwości z nimi normalnie porozmawiać. Jaka jest jednak prawda?  Magia może być niebezpieczna! Może, jeśli nie przestrzegamy zasad bezpieczeństwa.

Pytanie tylko co może się wydarzyć, jeśli nie przestrzegamy tych zasad? Otóż np. jeśli nasze wizualizacje przy zaklęciu nie były klarowne i czyste nasz czar może po prostu nie zadziałać. Może się zdarzyć i tak, że jeśli siadamy do magii z przekonaniami iż jest ona zła i diabelska to faktycznie może tak być,że przyciągniemy do nas negatywne energie, bowiem podobne przyciąga podobne. Jeśli ja myślę negatywnie automatycznie przyciągam negatywność. A co możemy przyciągnąć? Wiele rzeczy jednak najpewniej będą to niższe i słabsze byty, które mogą karmić się naszą energią, a nie żadne potężne demony z piekła rodem bo na ich zainteresowanie trzeba sobie naprawdę zasłużyć. O czym jeszcze warto wspomnieć?  Choćby znów o siadaniu do czynienia magii tym razem ze strachem że może mi się stać krzywda lub komuś innemu i przy takim myśleniu może tak niestety być. Najważniejsze to mieć w pełni określony cel zaklęcia i być w pełni przekonanym, że nasz czar nie wyrządzi nikomu krzywdy, bo My tego nie chcemy! Niektórzy stosują także formułki przy wypowiadaniu formuł zaklęć np. bez krzywdy dla mnie i nikogo innego.

Warto też zwrócić uwagę na fakt czystości której magowie (przynajmniej na jakiś czas przed rytuałem) przestrzegają bardzo starannie co do swojego ciała, pomieszczenia gdzie uprawiają magię i oczywiście umysłu. Ta cała czystość nie tylko ma przygotować nas na magiczny czas, ale także wzmocnić naszą siłę umysłu i znowu nie pozwolić dostać się do nas negatywnym bytom w trakcie rytuału, które kochają brud i chaos, a czystość już wręcz przeciwnie. Poza tym jeśli przywołuje się do swojego kręgu jakieś byty to chyba logiczne, że nie przyjmuje się ich w syfie. Trzeba też pamiętać, by w czasie odprawiania magii być wypoczętym i zrelaksowanym, gdyż wysyłanie energii jest bardzo intensywnym przeżyciem i z pewnością wywoła w nas prawdziwe wyczerpanie. Ważną sprawą jest także szacunek do istot które przywołujemy do ochronnego kręgu – Zawsze zwracajmy się do nich z szacunkiem i pokorą i pamiętajmy o złożeniu im stosownej ofiary. Oczywiście temat jest dużo bardziej skomplikowany. Jeśli chcielibyście dalszego rozwinięcia proszę pisać.

Facebook Comments

Author: czarostwo

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *