Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bowiem nie ma jednego Czarostwa Tradycyjnego. Mianem tym określa się zbiór wielu tradycji z całego świata.W Europie najbardziej znane jest Czarostwo Tradycyjne kornwalijskie, spopularyzowane dzięki takim postaciom jak Robert Cochrane, Paul Huson, Joe Wilson, Robert Graves i Victor Anderson a także E. J. Jones, Michael Howard, Nigel Jackson, Nigel Pennick, Daniel Schulke oraz Andrew Chumbley.
Chociaż wyżej wymienieni badacze przyczynili się do zebrania i ożywienia starych lokalnych tradycji, to jednak trudno mówić tu o popularnym dużym ruchu, takim jakim jest np. Wicca Tradycyjne. Czarostwo to raczej zlepek zachowanych szczątków starych wierzeń i magicznych obrzędów praktykowanych przez przodków na danym terenie. Czarownicy bardzo często przekazywali sobie wiedzę z pokolenia na pokolenie, ograniczając swoją pracę magiczną do grona rodziny lub niewielkiej grupy, albo wiodąc żywot samotniczy.
Podobnie działo się z czarownikami tradycyjnymi na północy Europy. W większości byli to samotnicy zajmujący się czarami niejako dziedzicznie. Można było wyróżnić dwie grupy czarowników - dobrych i złych. Dobrzy byli pomocni, znali się na leczeniu (na szkodzeniu zresztą też), wieszczyli, sprzedawali talizmany, odpędzali złe duchy, rozmawiali z przodkami, duchami miejsca, elfami. Cieszyli się ogromnym szacunkiem. Złych się obawiano, mieszkali z dala od siedlisk ludzkich, w dzikich ostępach. Posądzano ich o czynienie zła, rzucanie uroków, złe oko, sprowadzanie nieszczęść, chorób, klęsk, złej pogody. Wymierzano im surową karę (bardzo często zabijano przez ukamieniowanie) i grzebano z dala wioski, z zachowaniem magicznych reguł, aby zły duch czarownika nie mógł powrócić z Zaświatów.